Najlepsze biznesy zawsze rodzą się z chęci pomocy. Rozwiązujemy problemy naszych klientów, ułatwiamy im codzienność, i nierzadko całkowicie zmieniamy ich życie. Jednak w głowach wielu ekspertek wciąż funkcjonuje niebezpieczny stereotyp: skoro moja praca to misja i robienie „dobrych rzeczy”, to nie wypada mi żądać za nią wielkich pieniędzy. Czas zburzyć ten mit. Zarabianie na pomaganiu to nie powód do wstydu – to fundament kobiecej niezależności.
Zauważyłam, że my, kobiety, mamy niesamowitą empatię i talent do zmieniania otaczającego nas świata. Budujemy nasze marki po to, by komuś służyć swoją wiedzą. Niestety, bardzo często wpadamy w pułapkę fałszywej skromności.
Zaniżamy ceny, boimy się wycenić własne wieloletnie doświadczenie i pracujemy ponad siły. Zapominamy o jednej kluczowej zasadzie: z pustego dzbanka nikomu nie nalejesz. Jeśli Twój biznes nie przynosi Ci satysfakcjonujących zysków, w końcu nadejdzie frustracja i wypalenie zawodowe. A ekspertka, która walczy o przetrwanie do pierwszego, nie będzie w stanie w pełni skupić się na rozwiązywaniu problemów swoich klientów.
Wolność wyceniona przez życie
Kiedy mówię moim klientkom w Akademii Zarabiającej Marki, że “pieniądze dają szczęście”, widzę ich zaskoczenie. Przecież uczono nas, że szczęścia nie da się kupić. Moje podejście nie wzięło się jednak z chęci luksusu. Wynika z trudnych lekcji, jakich udzieliło mi życie.
Swoją pierwszą markę zbudowałam od absolutnego zera tuż po tym, jak zderzyłam się z diagnozą onkologiczną. A gdy w końcu stanęłam na nogi zdrowotnie i biznesowo, przyszedł kolejny kryzys – walka o powrót mojej mamy do zdrowia po pęknięciu tętniaka. W tych najczarniejszych momentach zrozumiałam jedno, że to nie same dobre chęci, ale konkretne zasoby finansowe pozwoliły mi przetrwać, sfinansować prywatne leczenie oraz opłacić specjalistyczną rehabilitację.
Pieniądze kupiły nam czas, spokój i szansę na zdrowie. Zrozumiałam wtedy, że budowanie marki i zarabiającego biznesu to nie chciwość. To budowanie poduszki bezpieczeństwa, która pozwala Ci przetrwać, decydować o swoim życiu i… mieć siłę, by dalej pomagać innym.
Jak zbudować markę, która pomaga innym i daje wolność Tobie?
Aby Twój biznes mógł rosnąć, musisz przestać bać się zarabiać. Oto 6 kroków, które pomogą Ci zbudować silną pozycję eksperta:
1. Sprzedaż to najwyższa forma pomocy
Wiele kobiet nienawidzi słowa “sprzedaż”. Kojarzy im się z wciskaniem czegoś na siłę. I ja też kiedyś tak myślałam. Nic dziwnego – klienci są już przyzwyczajeni i zarazem zmęczeni tanimi haczykami sprzedażowymi, wyuczonymi skryptami i bezdusznymi lejkami, które koncentrują się wyłącznie na zysku. Tymczasem prawdziwa sprzedaż to nic innego, jak podanie ręki osobie, która ma problem. Dlatego w Akademii Zarabiającej Marki nie uczę tylko tego, jak budować wizerunek, ale przede wszystkim uczę mistrzowskiej sprzedaży. Pokazuję, jak z lekkością sprzedawać od pierwszego wejrzenia i słowa. Kiedy wiesz, że Twoja usługa realnie ułatwi komuś życie, zaproponowanie jej staje się czystą pomocą.
2. Wyceniaj transformację, nie swój czas
Klienci nie płacą Ci za godziny spędzone na konsultacjach. Płacą Ci za efekt końcowy. Płacą za to, że dzięki Twojej wiedzy szybciej osiągną swój cel, unikną błędów lub rozwiążą problem, z którym zmagali się od lat. Jeśli wyceniasz swój czas, zawsze będziesz uwięziona w systemie „od ósmej do szesnastej”. Kiedy zaczniesz wyceniać wartość rozwiązania, które dajesz klientowi, Twoje zarobki będą rosły. Na początku budowania swojej marki anita_od_detoksu pracowałam właśnie na godziny. Miałam wielu klientów, którzy najczęściej nie wracali lub nie stosowali się właściwie do moich zaleceń. Gdy zmieniłam usługę i komunikację na taką, która dawała klientom konkretny rezultat, moje zarobki automatycznie wzrosły.
3. Bądź asertywna. Odważne “nie” ratuje Twój biznes
Misją biznesu jest pomaganie, ale to nie znaczy, że musisz ratować wszystkich, zwłaszcza własnym kosztem. Kobiety w biznesie często mają opór przed odrzucaniem klientów, którzy nie szanują ich czasu lub negocjują każdą złotówkę. Powiedzenie klientowi: “Nie pomogę Ci, ponieważ to nie jest produkt dla Ciebie” to ogromna odwaga i czysty profesjonalizm. Mówiąc “nie” nieodpowiednim klientom, robisz przestrzeń dla tych klientów, którym możesz realnie i głęboko pomóc. Gdy zastosowałam tę zasadę u siebie, zyskałam klientów, którym naprawdę chciało się chcieć, mieli o wiele lepsze rezultaty, a praca z nimi była czystą przyjemnością.
4. Oprzyj markę na swojej historii i porażkach
Wkraczamy w czasy, w których algorytmy sztucznej inteligencji potrafią w kilka sekund wygenerować niemal każdą „suchą” wiedzę ekspercką. Czego jednak sztuczna inteligencja nigdy nie skopiuje? Twoich historii, Twojej drogi i Twoich porażek. Ludzie kupują od ludzi. Kiedy autentycznie dzielisz się swoimi doświadczeniami i tym, jak zdołałaś je przekuć w sukces, budujesz więź, której nie da się wycenić. To właśnie Twoja prawdziwa historia sprawia, że klienci czują do Ciebie pełne zaufanie i sami zaczynają się do Ciebie odzywać. Pewnie teraz pomyślisz, że nie masz żadnej historii, bo nie chorowałaś na raka czy nie miałaś tętniaka. I tutaj większość kobiet popełnia błąd! Każda z nas ma jakąś historię, którą z łatwością można przekuć w zarabiający biznes, i nie musi to być wcale poważna choroba. To może być to, jak w dzieciństwie przeżywałaś niektóre chwile, albo doświadczenie z bliską Ci osobą, które sprawiło, że zajmujesz się tym, a nie czymś innym.
5. Skup się na precyzji: Strategia Cichego Snajpera
W dzisiejszym biznesie nie musisz krzyczeć najgłośniej w social mediach, by zostać zauważoną. Moja autorska strategia Cichego Snajpera opiera się na budowaniu głębokich i celowych relacji. Zamiast mówić do wszystkich, uczę, jak namierzyć konkretną grupę klientów, których problemy potrafisz rozwiązać. To właśnie precyzja w działaniu i wysoka jakość relacji sprawiają, że klienci premium sami chcą z Tobą współpracować. To właśnie dzięki tej strategii moje klientki już po 2 miesiącach zdobywają współprace, o których wcześniej mogły sobie tylko pomarzyć.
6. Przestań tylko planować – zacznij działać
Bardzo często rozmawiam z kobietami, które godzinami potrafią opowiadać o tym, jak bardzo chciałyby coś zmienić i zwiększyć sprzedaż. Tworzą plany, analizują, dokupują kolejne kursy i… na tym się kończy. Za ich słowami nie idą żadne realne kroki. Pamiętaj: same chęci, rozmowy i piękne wizje nie zbudują Twojej marki ani nie opłacą Twoich rachunków. Biznes wymaga decyzji i odwagi do podjęcia działania. Zamiast czekać na “idealny moment”, wyjdź do świata z tym, co masz i zacznij pomagać = sprzedawać.
Zbuduj swój fundament
Nie czekaj, aż życie przyprze Cię do muru, byś zrozumiała, jak ważna jest Twoja finansowa niezależność. Prowadzenie biznesu to wspaniała misja wspierania innych, ale masz pełne prawo, by ta misja dawała Ci ogromne zyski. Odrzuć fałszywą skromność, oprzyj markę na własnej historii, bądź odważna w wycenianiu swoich rozwiązań i po prostu działaj. Pieniądze dają szczęście i wolność – pozwól sobie po nie sięgnąć.

Anita Jasiak – mentorka biznesowa i założycielka Akademii Zarabiającej Marki. Uczy kobiety, jak odważnie przekształcać ich historie, doświadczenia i porażki w zarabiające biznesy. Przełamuje finansowe tabu, udowadniając, że pieniądze szczęście dają, bo to one tworzą naszą wolność. Pomaga przedsiębiorczyniom budować odważne marki osobiste, ucząc mistrzowskiej sprzedaży. Dzięki autorskiej strategii Cichego Snajpera jej klientki bardzo szybko nawiązują współprace biznesowe. Zaczynając od absolutnego zera, zbudowała markę anita_od_detoksu i zgromadziła ćwierćmilionową społeczność. Tworząc autorski program detoksykacyjny, liczne kursy oraz e-booki, osiągnęła zarobki rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie.
IG: https://www.instagram.com/anitajasiak?igsh=djJ6bnB6ZHA4YTEy


