Monika Szczypkowska od ośmiu lat z powodzeniem rozwija własną markę fryzjerską w Wielkiej Brytanii. Specjalizuje się w przedłużaniu włosów, stawiając na naturalne efekty, zdrowie włosa i indywidualne podejście do klientek. W rozmowie z Iloną Adamską opowiada o swojej drodze zawodowej, pracy na międzynarodowym rynku, budowaniu relacji opartych na zaufaniu oraz planach rozwoju w Polsce.
Od ośmiu lat z powodzeniem prowadzisz własny biznes fryzjerski w Wielkiej Brytanii. Jak wyglądała Twoja droga zawodowa od pierwszych kroków w branży do zbudowania rozpoznawalnej marki w Southampton?
Moja droga w branży fryzjerskiej zaczęła się od ogromnej pasji do pracy z włosami i potrzeby tworzenia czegoś własnego. Po przyjeździe do Wielkiej Brytanii zaczynałam od pracy, która pozwoliła mi poznać rynek oraz potrzeby klientek. Z czasem zaczęłam inwestować w szkolenia, rozwój umiejętności oraz budowanie własnej marki osobistej. Kluczowe było dla mnie indywidualne podejście do klientek, wysoka jakość usług oraz konsekwencja w działaniu. Dzięki rekomendacjom i zaufaniu klientek udało mi się stworzyć rozpoznawalną markę w Southampton, która dziś kojarzona jest z profesjonalizmem i naturalnymi efektami stylizacji.
Fryzjerstwo podkreślasz jako swoją pasję, a nie tylko zawód. W jaki sposób ta pasja wpływa na jakość Twojej pracy oraz relacje z klientkami na wymagającym, międzynarodowym rynku?
Pasja sprawia, że stale chcę się rozwijać i podnosić standard swoich usług. Nie traktuję pracy schematycznie – każda klientka jest dla mnie indywidualną historią, z innymi potrzebami i oczekiwaniami. To powoduje, że dokładnie analizuję strukturę włosa, styl życia klientki oraz efekt, który chce osiągnąć. Międzynarodowy rynek nauczył mnie otwartości, komunikacji oraz elastyczności. Pracuję z kobietami o różnych typach włosów i kulturach pielęgnacji, co bardzo poszerza perspektywę. Dzięki temu moje relacje z klientkami często wykraczają poza standardową usługę – budujemy relacje oparte na zaufaniu i długofalowej współpracy.

Specjalizujesz się w przedłużaniu włosów, stawiając na naturalny efekt, jakość i indywidualne podejście. Co wyróżnia Twoją pracę na tle konkurencji i jakie wartości są dla Ciebie kluczowe w budowaniu zaufania klientek?
Najważniejsze jest dla mnie zdrowie naturalnych włosów klientki oraz efekt, który wygląda maksymalnie naturalnie i jest komfortowy w codziennym funkcjonowaniu. Nie pracuję według jednego schematu – dobieram metodę, ilość włosów oraz technikę do konkretnej osoby. Stawiam przede wszystkim na jakość materiałów, precyzję wykonania oraz edukację klientek w zakresie pielęgnacji. Uważam, że szczerość i transparentność są kluczowe – jeśli wiem, że dana metoda nie będzie odpowiednia dla klientki, zawsze o tym informuję. Dzięki temu buduję relacje oparte na autentycznym zaufaniu.
Wchodzisz obecnie w nowy etap rozwoju zawodowego, rozpoczynając działalność szkoleniową. Skąd pojawiła się potrzeba dzielenia się wiedzą i jakie kompetencje chcesz szczególnie przekazywać przyszłym kursantkom?
Po wielu latach pracy zauważyłam, jak duże jest zapotrzebowanie na rzetelną wiedzę i praktyczne umiejętności w branży przedłużania włosów. Wiele osób kończy szkolenia, ale nadal czuje brak pewności w pracy z klientem. Chcę pokazywać nie tylko technikę, ale cały proces pracy – od konsultacji, przez dobór metody, aż po budowanie relacji z klientką. Szczególnie zależy mi na przekazywaniu precyzji, dbałości o detale, bezpieczeństwa pracy oraz świadomości biznesowej. Chcę pokazać kursantkom, że sukces w tej branży to połączenie umiejętności technicznych, komunikacji i konsekwencji w budowaniu marki.

Rozwój osobisty i zawodowy to ważny element Twojej drogi. Jakie doświadczenia lub decyzje miały największy wpływ na Twoją pewność siebie jako przedsiębiorczyni działającej za granicą?
Największą lekcją była decyzja o prowadzeniu własnego biznesu w obcym kraju. To wymagało odwagi, determinacji i ciągłego wychodzenia ze strefy komfortu. Każde wyzwanie, zarówno sukcesy, jak i trudniejsze momenty, budowały moją pewność siebie i odporność. Ogromne znaczenie miało również inwestowanie w rozwój – szkolenia, mentoring oraz praca nad własnym mindsetem. Zrozumiałam, że pewność siebie nie pojawia się od razu, tylko buduje się ją poprzez działanie i doświadczenie.
Planujesz powrót do Polski i dalszy rozwój marki w Krakowie. Jakie wyzwania i szanse widzisz w łączeniu międzynarodowego doświadczenia z budowaniem biznesu na rodzimym rynku?
Widzę w tym przede wszystkim ogromną szansę na wprowadzenie standardów pracy i obsługi klienta, które zdobyłam za granicą. Polski rynek beauty bardzo dynamicznie się rozwija i jest otwarty na wysoką jakość usług oraz specjalizacje. Wyzwaniem na pewno będzie ponowne budowanie bazy klientek i dostosowanie strategii marketingowej do lokalnego rynku. Jednak wierzę, że międzynarodowe doświadczenie, konsekwencja i autentyczność pozwolą mi stworzyć silną markę również w Polsce.
Patrząc z perspektywy lat, co powiedziałabyś kobietom, które marzą o własnym biznesie w branży beauty, ale wciąż brakuje im odwagi, by postawić pierwszy krok?
Widzę w tym przede wszystkim ogromną szansę na wprowadzenie standardów pracy i obsługi klienta, które zdobyłam za granicą. Polski rynek beauty bardzo dynamicznie się rozwija i jest otwarty na wysoką jakość usług oraz specjalizacje. Wyzwaniem na pewno będzie ponowne budowanie bazy klientek i dostosowanie strategii marketingowej do lokalnego rynku. Jednak wierzę, że międzynarodowe doświadczenie, konsekwencja i autentyczność pozwolą mi stworzyć silną markę również w Polsce.
Rozmawiała: Ilona Adamska


