Kiedy nie ma połowy biura, a żar leje się z nieba, nasze mózgi wpadają w tryb oszczędzania energii i nawet kiedy terminy gonią, ciężko nam zmotywować się do pracy. Poniżej znajduje się 5 złotych rad od psycholog biznesu i dyrektor studiów MBA na Politechnice Śląskiej prof. Małgorzaty Dobrowolskiej, które pomogą utrzymać produktywność, zmotywować się do pracy w czasie wakacyjnej odwilży i zadbać o zdrowie psychiczne podczas letnich miesięcy.
Zastosuj strategię mikrokroków (zarządzanie zasobami poznawczymi)
Gdy upał obniża zdolność koncentracji, a motywacja spada do zera, duże projekty wydają się być przytłaczające i budzą wewnętrzny opór. Zamiast zmuszać się do ukończenia całego zadania, podziel je na małe, 15-20 minutowe etapy, albo na mniejsze kamienie milowe, które możesz zacząć niechętnie, ale szybko „pójdą”, a Twoja głowa nie będzie ich sabotować. Próg wejścia staje się wtedy na tyle niski, że łatwiej „oszukać” mózg i przejść od bierności do działania. Częste odhaczanie drobnych sukcesów zapewnia regularne wyrzuty dopaminy, która naturalnie napędza cię do dalszej pracy. Wykorzystaj ten mechanizm
Przekuj „puste biuro” w atut (praca głęboka, czyli deep work)
Brak połowy zespołu to nie tylko luźniejsza atmosfera, ale i drastyczny spadek liczby niepotrzebnych spotkań, powiadomień i tzw. „szybkich pytań” od współpracowników. Zmień perspektywę: potraktuj ten czas jako wyjątkową okazję. To idealny moment na nadrobienie zaległości, zoptymalizowanie procesów lub skupienie się na zadaniach wymagających głębokiego namysłu bez ciągłego wybijania z rytmu. Zamień tą ciszę w pracy w zaletę. To idealny czas by nauczyć się usprawnień w pracy, zautomatyzować procesy, przygotować sobie sprawy „na później”, nauczyć się pracy w tzw. super-efektywnych „deep-workach” – to także dobry czas na posprzątanie biurka, komputera, telefonu, całej przestrzeni i spraw, na które zazwyczaj nie ma czasu.
Zreorganizuj dzień zgodnie z własnymi potrzebami
Nie walcz z biologią. Zaplanuj najtrudniejsze, wymagające najwyższej sprawności intelektualnej godziny Twojej największej efektywności. To wtedy masz najwięcej energii, Gdy jesteś skowronkiem, zaplanuj najtrudniejsze działania na rano, kiedy i temperatura jest najbardziej znośna i Ty masz najwięcej energii. Popołudnia, kiedy fizjologicznie dopada Cię największy kryzys (tzw. zjazd energetyczny dodatkowo spotęgowany upałem), zarezerwuj na proste, mechaniczne i rutynowe czynności: porządkowanie skrzynki mailowej, uzupełnianie baz danych czy archiwizację dokumentów.

Wprowadź wakacyjne mikro-nagrody (zastrzyk motywacyjny)
Zrekompensuj swojemu umysłowi to, że nie leży teraz na plaży. Skoro musisz pracować, wpleć w cykl dnia drobne, letnie przyjemności i uzależnij je od wykonanych zadań. Może to być mrożona kawa po zamknięciu trudnego raportu, spotkanie towarzyskie tuż po pracy z kolegą z biurka obok po ważnym telefonie albo obietnica punktualnego wyjścia z biura, by w pełni wykorzystać letni wieczór. Nagradzanie się skutecznie poprawi konieczność przebywania w pracy.
Zmień swój sposób na odpoczynek podczas pracy (zarządzanie energią)
Kiedy mózg pracuje w trybie oszczędzania energii, zmuszanie go do ciągłego skupienia przez 8 godzin przyniesie efekt odwrotny do zamierzonego. Pracuj w blokach i rób mądre przerwy. Zamiast bezwiednie scrollować social media w dusznym pomieszczeniu, zmień środowisko. Wyjdź na 5-10 minut z biura, spójrz na zieleń, aby dać odpocząć oczom i układowi nerwowemu. Pij duże ilości wody, ponieważ odwodnienie wpływa na wydajność. Zainwestuj w swoje nawyki – zdrową dietę, przewietrz umysł otwieraniem okna. Zaparkuj gdzieś dalej, żeby przejść się do pracy i pochodzić wracając z niej do samochodu. Przetestuj tzw. szybkie resety – szybkie formy przerw, które będziesz mógł potem wykorzystać jako stałą metodę wypoczynku. Zamiast kawy – wypij yerbę albo elektrolity. Nie chodzi o wysublimowane sposoby, ale o takie, spośród których wykorzystasz te najefektywniejsze dla siebie.


