Emocje w pracy PR-owca. Jak asystentka radzi sobie z presją, odmową i ciszą ze strony mediów?

Date:

Share post:

Praca w PR rzadko jest opisywana przez pryzmat emocji, a to właśnie one są jej codziennym paliwem i choć tego nie widać – zdarzy się, że również ciężarem. Asystentki zarówno jak i eksperci funkcjonują na styku oczekiwań klienta, presji całej firmy i ciszy ze strony mediów. Gdy dostaniemy pierwsze zadanie w pracy i zderzymy się z brakiem odpowiedzi, pojawiają się pytania, które krążą po głowie całymi dniami – „czy to normalne, czy tylko ja sobie nie radzę?. O tym jak się wtedy zachować, nikt nie nauczy Cię na studiach. Nie ma wykładów o ciszy ze strony mediów ani ćwiczeń z odporności na odmowę. A jednak to właśnie te doświadczenia w dużej mierze kształtują codzienność pracy w PR szczególnie na jej pierwszym, najbardziej wymagającym etapie, kiedy chcemy pokazać, że damy sobie radę z wyzwaniami, jakie na nas czekają w PR-owym świecie.

Stres pierwszych publikacji i brak odpowiedzi od mediów

Pamiętam jedno z moich pierwszych zadań – wysłanie gotowej prasówki do mediów. Pomyślałam, że to jest jedno z najciekawszych jak i najprostszych zadań jakie mogę dostać, poznam tylu dziennikarzy! Jednak wszystko wygląda łatwo i przyjemnie z zewnątrz, a od środka jest trochę trudniejsze, szczególnie dla kogoś kto robi to pierwszy raz. Pojawiło się pytanie – „Skąd mam wziąć kontakty, skoro osobiście nie znam nikogo? Nie mam nawet portalu na linkedin!”. I tutaj pojawił się pierwszy stres. Jak już udało mi się uspokoić i na spokojnie zacząć szukać, pojawił się drugi stresujący moment. Na 170 wysłanych wiadomości e-mail otrzymałam tylko albo aż 3 odpowiedzi. Niby w porządku, jednak wyglądało to w taki sposób: pierwszy e-mail zwrotny był o treści „ taki adres e-mail nie istnieje”, drugi – „ jestem na urlopie, odpiszę po dniu …” (jak można się spodziewać, w tonie wiadomości jaką ta osoba otrzymuje każdego dnia, moje zapytanie się zgubiło i nigdy więcej nie zostało odnalezione) i trzeci – „dziękujemy za kontakt, koszt publikacji to…” .  W mojej głowie pojawiały się najgorsze scenariusze. Nie wiedziałam co mam zrobić, aby być lepsza. Wmawiałam sobie, że z takimi efektami długo nie popracuję i nikt nigdy nie zainteresuje się tym, co chcę przekazać.

Czy naprawdę się do tego nie nadaję?

Panika w trudnych sytuacjach pojawia się często bardzo szybko i naturalnie. Najważniejsze to zachować spokój i czysty świeży umysł. Nawet najlepsi specjaliści PR-u czy osoby, które od lat działają w mediach zaczynali dokładnie tam, gdzie jesteś teraz. Nikt nie będzie Cię oceniał za to, że czegoś nie wiesz. A jeśli już się zdarzy, z pewnością nie będzie to ktoś z twojej branży. Tacy ludzie bardzo dobrze wiedzą i rozumieją z jakimi wyzwaniami się mierzysz i ile cię kosztuje nauka w praktyce. Najważniejsze jest to, że działasz i szukasz rozwiązań, nie poddajesz się mimo wątpliwości. Kto powiedział, że wchodząc do zawodu od razu wszystko będziesz wiedzieć? Z czasem nabierzesz większego doświadczenia i zbudujesz ogromną bazę kontaktów która z dnia na dzień będzie coraz bardziej rosła, a media same będą się do ciebie odzywać. Sama w swojej pracy miałam momenty, w których po jednym nieudanym zadaniu myślałam, że zupełnie nie nadaję się do tej pracy. Dzisiaj wiem, że to był tylko taki etap – potrzebny, aby się wszystkiego nauczyć.

Robisz wszystko dobrze, ale nie masz kontroli

Jednym z najbardziej obciążających elementów pracy Asystentki PR jest brak realnej kontroli nad efektem końcowym. Jako asystentka możesz wykonać zadanie lub przygotować artykuł najlepiej jak potrafisz. Wiesz, że poświęciłaś mu bardzo dużo czasu i sił i jesteś z niego bardzo dumna, mimo to finalna decyzja zawsze należy do kogoś innego – do dziennikarza, redaktora czy po prostu szefa. To sprawia, że nawet najlepsza praca nie daje natychmiastowej satysfakcji. W PR nie ma prostego przełożenia między wysiłkiem a efektem – możesz zrobić wszystko dobrze, a i tak nie zobaczysz rezultatu od razu. Brak publikacji czy zbyt długie oczekiwanie na feedback uruchamia w naszej głowie negatywne myślenie. Nawet widok szefa lub szefowej w złym humorze jest przez nas odczytywany jako złość na nas, co często jest błędne. W ten sposób brak kontroli nad decyzjami innych zaczyna wpływać nie tylko na ocenę naszej pracy, ale też na poczucie własnej wartości, szczególnie wtedy, gdy dopiero co stawiamy swoje pierwsze kroki w branży. 

Co się dzieje po drugiej stronie

Denerwując się na brak odpowiedzi ze strony wydawnictwa lub dziennikarza, zapominamy że nie jesteśmy sami. Każdego dnia trafia do nich ogromna liczba maili z zapytaniami, propozycjami i prośbami. Nawet znacznie większa, niż jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Nasza wiadomość jest właśnie jedną z tych, które czekają w kolejce na swoją kolej. Brak odpowiedzi rzadko kiedy wynika ze złej woli, ignorancji czy niechęci do pomocy – raczej jest to efekt natłoku obowiązków i presji czasu. Dziennikarze i wydawnictwa obracają się w dynamicznym środowisku, więc odpowiedź na wiadomość nie zawsze jest możliwa od razu. Warto o tym pamiętać, zanim zaczniemy się denerwować lub co gorsza – zwątpimy w siebie. Cisza po drugiej stronie nie jest oceną naszej wartości ani jakości naszej pracy i propozycji z jaką przychodzimy. To znak, że trafiliśmy na moment, w którym ktoś nie miał zwyczajnie czasu na odpowiedź. W PR, to zupełnie normalne – dlatego po jakimś czasie warto ponowić swoją propozycję i wysłać e-maila raz jeszcze. 

Małe wielkie momenty

Odświeżanie skrzynki mailowej od razu po wysłaniu zapytania, sprawdzanie powiadomień z każdego portalu by niczego nie przeoczyć, odstawianie wykonania telefonu na ostatnią chwilę i rozmyślanie, czy może nie lepiej zostawić go na jutro? Znasz to? Takie przyzwyczajenia są bardzo duże i mogą nam bardziej szkodzić niż pomagać. To właśnie te chwile budują emocjonalne tło pracy asystentki PR. Nawet negatywna odpowiedź od mediów daje nam ulgę. Wiadomo, każda reakcja to odpowiedź, ale wtedy mamy konkret. , Gdy nie otrzymamy wiadomości zwrotnej, a media i tak opublikują tekst – czujemy euforię i wiemy, że to co zrobiliśmy miało sens. Z czasem te małe, wielkie chwile tworzą powtarzalny rytm dnia. Choć każda nich trwa krótko, razem sprawiają, że praca w PR staje się emocjonalnie intensywna.

Praca Asystentki PR uczy wielu rzeczy, o których rzadko mówi się głośno. Przede wszystkim jest to cierpliwość, dystans do siebie i odporność na brak natychmiastowych efektów. Dla wielu asystentek, pierwsze rzucenie się na głęboką wodę to najbardziej wymagający etap. Jest to pewnego rodzaju sprawdzian, w którym możemy sprawdzić jak poradzimy sobie w takim środowisku. Czy jesteśmy odpowiednio wytrwałe, czy wierzymy w siebie i swoje możliwości, czy znamy swoje emocje i wiemy jak radzić sobie z presją? Z czasem, nabierzemy większego doświadczenia i zapomnimy, co oznaczają trudne sytuacje.

Oliwia Kowalik – PR Assistant. Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej, na co dzień związana
z Agencją kreatywną Sal-Mar. W swojej pracy wspiera działania komunikacyjne marek, tworzy treści do mediów społecznościowych, współtworzy strategie wizerunkowe oraz bierze udział w realizacji kampanii promocyjnych. Zajmuje się redagowaniem tekstów, przygotowywaniem materiałów PR-owych i dbaniem o spójność komunikacji wizerunkowej klientów. W swoich tekstach dla portali Feszyn oraz Warto Znać łączy lekkość stylu z rzetelnością dziennikarską, wierząc, że dobre treści mają nie tylko informować, ale też budować zaangażowaną społeczność. Stawia na przekaz, który nie tylko informuje, ale także inspiruje i wzmacnia kobiecy głos w mediach. Wierzy, że dobrze zaprojektowana komunikacja ma realną moc budowania zaangażowanej i świadomej społeczności. Szczególnie bliskie są jej tematy związane z modą, urodą oraz kobiecym stylem życia. Interesuje się również podróżami, muzyką i motorsportem, co nadaje jej treścią świeżej perspektywy i autentyczności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

bannery-www-336x280_2

Related articles

Kiedy „dawanie wartości” zaczyna szkodzić biznesowi?

W erze social mediów przedsiębiorcy są bombardowani jednym komunikatem: „dawaj jak najwięcej za darmo”. Eksperci publikują obszerne poradniki,...

Przygotowanie – niewidzialny fundament sukcesu w biznesie

W świecie biznesu często podziwiamy efekt końcowy. Widzimy charyzmatyczną prelegentkę na scenie, świetnie poprowadzoną konferencję, perfekcyjnie przygotowaną prezentację...

Niewyspany jak Polak. Wnioski z badania opinii publicznej

Ponad połowa Polaków dobrze wysypia się tylko cztery dni w tygodniu, a nawet rzadziej – wynika z najnowszego...

Zmiana pracy procentuje. Aż 92% pracowników poleciłoby ją innym

Aż 92% osób, które zmieniły pracę w ciągu ostatnich pięciu lat, poleciłoby ten krok innym, a 84% postrzega...