Stoisz przed lustrem, garbisz się, zerkasz na siebie, po czym prędko spuszczasz wzrok, bo generalnie nie lubisz patrzeć na siebie. Jakie myśli temu towarzyszą? Co o sobie myślisz i co wtedy czujesz? Albo przeciwnie – patrzysz na siebie w lustrze, prostujesz się. Twoja klatka piersiowa jest uniesiona, oddech głęboki, głowę trzymasz wysoko. Czy zauważyłaś, że twoje ciało potrafi powiedzieć o tobie więcej niż słowa? A co za tym idzie – zmieniają się twoje myśli i uczucia.
Pewność siebie można kształtować i dobrowolnie rozwijać. Jej poziom nie jest nam dany raz na zawsze. Na nasze pierwotne wzorce nie mieliśmy zbyt dużego wpływu (rodzice, opiekunowie, system wychowania i edukacji), jednak jako dorośli już mamy!
Zanim zostałam trenerką mentalną, przez osiem lat pomagałam kobietom schudnąć, ujędrnić ciało i zadbać o siebie poprzez treningi personalne. Na początku wiele z nich marzyło o jędrnych pośladkach, płaskim brzuchu czy szczupłej sylwetce. Szybko jednak okazywało się, że nie chodzi o ciało – one po prostu chciały poczuć się kobieco i dobrze w swoim ciele.
Z każdym kolejnym treningiem obserwowałam, jak zmienia się ich postawa. Z kobiet zgarbionych, niepewnych, zamkniętych zaczynały się prostować, ich ramiona szły w tył, głowa unosiła się wyżej, a wzrok przestawał lądować na podłodze. Często powtarzałam: „Czubek głowy do sufitu, długa szyja, otwarta klatka piersiowa.” Po kilku tygodniach mówiły mi, że nawet w pracy prostują się i dbają o swoją postawę, a co za tym idzie – czują się lepiej w swoim ciele. Wszelkie cele sylwetkowe na tym etapie schodziły na drugi plan.
Powiem teraz coś bardzo ważnego – to nie wygląd twojego ciała sprawi, że poczujesz się pewnie. Ale też pewności siebie nie da się zbudować w jeden dzień. Wymaga to czasu, konkretnych działań i małych kroków każdego dnia, które w perspektywie czasu dadzą świetne efekty.
Powiem więcej… Ja również zmagałam się z ogromnymi kompleksami i brakiem pewności siebie. Pomimo tego, że byłam trenerką i miałam wysportowane ciało, wciąż chciałam coś w sobie zmieniać. W końcu zdecydowałam się na terapię. Zrozumiałam, że mogę w nieskończoność zmieniać swoje ciało, jednak to nie zmieni moich uczuć względem samej siebie. To właśnie zmiana myśli, postawy, praca z oddechem i pokochanie siebie sprawiły, że poczułam się pewniej.
Ekspansywność to sposób, w jaki się poruszasz, jak oddychasz, jaką masz postawę i wzrok. To fizjologiczny wyraz mocy, który wpływa nie tylko na ciało, ale i na umysł. Twoja postawa oddziałuje na to, jak się czujesz w swoim ciele.
Każdego dnia możesz zadbać o ekspansywność. Wyprostuj się, oddychaj głęboko i spokojnie, ćwicz regularnie dla zdrowia i sprawności. Obserwuj również swoje myśli – czy są wspierające, czy demotywujące. Stawaj przed lustrem wyprostowana i uśmiechaj się do siebie, nawet jeśli nie będzie to do końca naturalne. Z czasem te drobnostki zaczną się utrwalać i staną się twoim nawykiem. I pewnego dnia poczujesz się zupełnie inaczej – spokojna, obecna, pewna siebie.

Magdalena Szypryt – trenerka mentalna kobiet. Współwłaścicielka studia treningu personalnego Trening Room 92’ oraz Slow Room 92’ w Płocku i Gostyninie. Poprzez pracę z ciałem i umysłem pomaga kobietom odzyskać ich wewnętrzną moc, równowagę i spokój.


