Słowa budują przestrzeń, w której spotykają się ludzie. Dlatego tak ważne jest, w jaki sposób z nich korzystamy.
Temat odpowiedzialności za słowa wraca dziś w wielu rozmowach. Szczególnie w przestrzeni internetowej, gdzie opinie pojawiają się szybko, często bez refleksji i bez świadomości, że po drugiej stronie zawsze jest człowiek.
Jako trenerka odporności mentalnej i mentorka w obszarze marki osobistej pracuję z osobami, które chcą budować poczucie własnej wartości i działać w zgodzie ze sobą, nawet wtedy, gdy spotykają się z oceną czy krytyką. Paradoksalnie moment, w którym sama doświadczyłam hejtu, pokazał mi jeszcze wyraźniej, jak ogromne znaczenie mają fundamenty, które budujemy w sobie dużo wcześniej. W trudnych momentach nie sięgamy po nowe strategie. Sięgamy po to, co przez lata zostało w nas zbudowane. Nasze wartości, relacje oraz sposób myślenia o sobie i o świecie. To właśnie te elementy decydują o tym, czy potrafimy zachować spokój, czy pozwalamy, aby opinie innych ludzi zaczęły definiować naszą wartość.
Słowa mają znaczenie
W swojej pracy bardzo często obserwuję jedną rzecz. Osoby, które są spełnione, zajęte własnym rozwojem i żyją w zgodzie ze sobą, bardzo rzadko czują potrzebę krytykowania innych. Ich energia skierowana jest na budowanie własnego życia. Kiedy natomiast widzę agresję czy hejt w internecie, bardzo szybko dostrzegam też coś jeszcze, stan emocjonalny autora takich słów. Człowiek, który jest naprawdę zajęty własnym życiem, zwyczajnie nie ma czasu na publikowanie negatywnych komentarzy o innych ludziach.
Ja sama bardzo rzadko komentuję w internecie. A jeśli już to robię, to tylko wtedy, kiedy coś mnie inspiruje albo kiedy chcę dodać komuś skrzydeł. Dlatego jedno z najprostszych narzędzi, które często proponuję kobietom, jest bardzo łatwe do wykorzystania.
Zanim coś napiszemy, warto zatrzymać się na chwilę i zadać sobie pytanie: „Czy to, co zaraz napiszę, doda komuś skrzydeł czy raczej je podetnie?”. Drugie pytanie jest jeszcze ważniejsze: „Czy jestem gotowa wziąć odpowiedzialność za to, co moje słowa mówią o mnie?”. Bo to, co piszemy o innych, w największym stopniu opowiada historię o nas samych.
Jedną z rzeczy, które bardzo pomogły mi spojrzeć na krytykę z większym dystansem, było zrozumienie pewnego mechanizmu. Każdy przekaz trafia do określonej grupy odbiorców. Ludzie identyfikują się z tym, co jest bliskie ich sposobowi myślenia, językowi i wartościom. Z perspektywy mojej pracy z markami osobistymi oraz wiedzy zdobytej podczas studiów podyplomowych z zakresu zarządzania marką luksusową, psychologii przywództwa i digital marketingu widzę bardzo wyraźnie pewien mechanizm. Każda komunikacja w naturalny sposób przyciąga określoną grupę odbiorców. Ta świadomość daje ogromny spokój. Kiedy rozumiemy, czym jest grupa odbiorców i jak działa rezonowanie wartości, łatwiej zauważyć, że nie każda opinia musi być skierowana do nas i nie każda powinna mieć wpływ na nasze poczucie wartości. W pewnym momencie zaczynamy też wyraźnie widzieć, że nie każda wypowiedź jest opinią naszej społeczności.
W pracy z kobietami często korzystam z prostych narzędzi, które pomagają zachować spokój w trudnych sytuacjach. Z doświadczenia wiem, że najprostsze rozwiązania bywają najskuteczniejsze i najłatwiejsze do zapamiętania. Jednym z nich jest zdanie, które często proponuję kobietom w pracy ze sobą – brzmi bardzo prosto: „To Twoja perspektywa. Ja wybieram swoją”. Nie ocenia drugiej osoby. Nie eskaluje konfliktu i nie wymaga tłumaczenia się. Jednocześnie pozwala jasno postawić granicę i zachować własną energię.
Fundamenty wewnętrznej harmonii
W trudnych momentach wracam zawsze do tych samych fundamentów. Dziś nazywam to swoim podejściem do budowania wewnętrznej harmonii, które wykorzystuję również w pracy z kobietami. Pierwszym elementem jest samoświadomość. Poznanie siebie, swoich emocji, reakcji i sposobu myślenia. To umiejętność zatrzymania się i spojrzenia na sytuację z dystansu. Drugi element to równowaga. Troska o ciało, regenerację, ruch oraz kontakt z naturą. To jeden z najważniejszych filarów odporności psychicznej. Trzecim elementem są relacje i środowisko. Ludzie, którymi się otaczamy, mają ogromny wpływ na to, jak myślimy o sobie i jak radzimy sobie w trudnych momentach. Czasem największą siłą jest umiejętność sięgania po wsparcie i korzystania z doświadczenia innych osób.
Wiele osób mówi mi też, że często rezygnują z wyrażania własnego zdania i z podejmowania decyzji w zgodzie ze sobą, ponieważ boją się opinii innych ludzi. Strach przed krytyką potrafi naprawdę zatrzymać człowieka. Wiedziałam, że stając po swojej stronie, mogę spotkać się z oceną innych ludzi. Nie spodziewałam się jednak, jak szybko w przestrzeni publicznej emocje potrafią przeważyć nad faktami.
Dziś mam czterdzieści pięć lat, życie poza ekranem, relacje z bliskimi ludźmi i doświadczenia, które budowałam przez lata. Dzięki temu mogłam przejść przez trudne doświadczenia z większym spokojem. I być może właśnie dlatego łatwiej było mi zobaczyć, że negatywne opinie innych ludzi nie są miarą naszej wartości.
Jednocześnie wiem, że nie każdy ma takie zaplecze. Dlatego tak ważne jest, aby mówić o zdrowiu psychicznym, budowaniu poczucia własnej wartości i odpowiedzialności za słowa. Bo sposób, w jaki mówimy o innych ludziach, często mówi więcej o nas samych. Odwaga bycia sobą w świetle opinii innych ludzi nie rodzi się w jednym momencie. Buduje się każdego dnia. W naszych nawykach, relacjach i w tym, jak traktujemy innych ludzi.
Największą wolnością nie jest brak opinii innych ludzi, ale umiejętność pozostania sobą mimo tych wypowiedzi.
I właśnie tej odwagi życzę każdej kobiecie.
Aneta Stępnik
Trenerka odporności mentalnej i mentorka rozwoju kobiet. W pracy wspiera kobiety w świadomym budowaniu marki osobistej, odwagi działania oraz życiu w zgodzie z własnymi wartościami. Ukończyła studia z zakresu zarządzania i marketingu oraz studia podyplomowe, m.in. zarządzanie marką luksusową w Akademii Leona Koźmińskiego, psychologię przywództwa, marketing internetowy oraz employer branding. Jest twórczynią przestrzeni do pracy i rozwoju, miejsca tworzonego z myślą o specjalistach pracujących z ludźmi. Bliska jest jej idea architektury rozwoju, tworzenia miejsc i projektów, które wspierają świadomy rozwój człowieka, dobrostan psychiczny oraz jakość relacji.
***
Tekst pochodzi z książki Hejt bez filtra, która dostępna jest na stronie ikmag.pl/sklep.



