Aleksandra Batko: MentalWalk™ – moje dziecko, które zaczęło się od spaceru

Date:

Share post:

MentalWalk™ to coś więcej niż spacer. To przestrzeń do zatrzymania się. Do rozmowy. Do bycia w ciszy. Do pobycia ze sobą – ale nie w koniecznie pojedynkę. To połączenie ruchu, pracy z ciałem i prostych narzędzi mentalnych, które pomagają zadbać o głowę… zanim pojawi się przeciążenie. Bo MentalWalk powstał z bardzo konkretnej potrzeby.

Mam ponad 20-letnie doświadczenie w środowisku międzynarodowym – w budowaniu zespołów, zarządzaniu nimi i byciu ich częścią. Ludzkie historie nie są mi obce. Widziałam wzloty i upadki. Widziałam rozwój, ale też momenty graniczne.

Przez te wszystkie lata uczestniczyłam w wielu szkoleniach i warsztatach. Niejednokrotnie sama byłam na skraju wypalenia – ale finalnie zawsze udawało mi się go uniknąć. I właśnie dlatego wiem, jak szkolenia wyglądają… i jak wyglądać nie powinny. Jak działają, lub czemu nie przynoszą efektów.

Dlaczego?

Bo często po 15 minutach tracimy uwagę.
Bo wiele z nich jest do siebie bardzo podobnych.
Bo ich nie zapamiętujemy.

A dlaczego ich nie zapamiętujemy? Bo opierają się na długich prezentacjach, slajdach i monologach.

I właśnie z tej obserwacji narodził się MentalWalk.

Na początku pomysł był bardzo prosty – wyjść na spacer. Rozmawiać. Albo milczeć. Słuchać. Patrzeć na to, co nas otacza. Pierwsze dwa spacery odbyłam sama. Dziś spotykamy się w Lasku Młociny, w wybrane niedziele o 12:00.

Z czasem zaczęły dołączać kolejne osoby. Najpierw byłyśmy we dwie. W szóstej edycji było nas pięcioro. To może nie jest ogromna liczba – ale dla mnie to ogromny sukces, jak na kilka tygodni.

Bo to oznacza, że są osoby, które chcą wyjść. Zatrzymać się. Porozmawiać. Wykonać krótkie ćwiczenia. Zdobyć narzędzia, które wspierają mental i działają jako profilaktyka wypalenia.

Dołączają osoby w różnym wieku. Najmłodsza osoba ma poniżej 30 lat – i jest to mężczyzna. Dlatego zapraszam zarówno kobiety, jak i mężczyzn – w każdym wieku.

MentalWalk™ to też coś więcej – to naturalny networking. Grupa daje energię. Motywuje do wyjścia, kiedy samemu jest trudniej.

Kolejna edycja – 10 maja – będzie wyjątkowa. Spotykamy się na kajakach. Spływ po Wkrze, start w Pomiechówku, godzina 11.00.

Bo z doświadczenia wiem jedno: najlepiej zapamiętujemy wtedy, kiedy jesteśmy w ruchu. Nasze ciało też „zapamiętuje”. To nie przypadek, że w Europie coraz popularniejsze są walking meetings.

Z czasem MentalWalk™ zaczął ewoluować.

To już nie tylko spacery – które nadal są otwarte i bezpłatne dla każdego – ale także warsztaty i sesje indywidualne. To Twoja mentalna droga do… no właśnie. Dokąd – to już zależy od Ciebie.

Dla każdego ta droga wygląda inaczej.

Ja skupiam się przede wszystkim na wypaleniu zawodowym i jego profilaktyce. To naturalny kierunek, wynikający z mojego doświadczenia i pracy z ludźmi, ale też z faktu, że jestem certyfikowanym trenerem mentalnym i pracuję głównie z dorosłymi.

Moje podejście?

Minimum slajdów.
Minimum prezentacji.
Maksimum ruchu, pracy z ciałem i konkretnych narzędzi mentalnych.

Bo profilaktyka to podstawa.

Wiele osób mówi: „mnie to nie dotyczy”. I całe szczęście. Naprawdę.
Ale właśnie dlatego warto działać teraz – żeby móc powiedzieć to samo za rok, dwa, pięć.

Bo wypalenie zawodowe jest podstępne.

Obecnie prowadzę warsztaty na warszawskiej Ochocie, a w czerwcu pojawię się również na Białołęce. Rozpoczęłam też współpracę z centrum wsparcia dla rodziców dzieci z ADHD i w spektrum autyzmu.

To dla mnie bardzo ważny obszar.

Bo moment diagnozy dziecka to ogromne wyzwanie. I wtedy szczególnie potrzebne jest wsparcie – żeby rodzice nie zostawali z tym sami. Ale też później – żeby pamiętali o sobie. O swoim mentalu. O tym, że oni też mają prawo i potrzebę zadbać o siebie.

MentalWalk to moje dziecko.

Dwójkę swoich dzieci prawie już odchowałam. Mam kota – więc przyszedł czas na „dziecko biznesowe”.

Codziennie zapisuję nowe pomysły. Największą radość daje mi obserwowanie ludzi – jak w luźnej, bezpiecznej atmosferze uczestniczą w warsztatach.

Dlatego moje spotkania nie odbywają się w klasycznych salach szkoleniowych.

Nie ma rzędów stołów i krzeseł. Są maty. Pufy. Kanapy. Wygodne ubrania. Przestrzeń, w której można się rozluźnić. Bo kiedy pracujemy z mentalem – komfort to podstawa.

Aleksandra Batko, trenerka mentalna

www.mentalwalk.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

bannery-www-336x280_2

Related articles

Kiedy „dawanie wartości” zaczyna szkodzić biznesowi?

W erze social mediów przedsiębiorcy są bombardowani jednym komunikatem: „dawaj jak najwięcej za darmo”. Eksperci publikują obszerne poradniki,...

Przygotowanie – niewidzialny fundament sukcesu w biznesie

W świecie biznesu często podziwiamy efekt końcowy. Widzimy charyzmatyczną prelegentkę na scenie, świetnie poprowadzoną konferencję, perfekcyjnie przygotowaną prezentację...

Niewyspany jak Polak. Wnioski z badania opinii publicznej

Ponad połowa Polaków dobrze wysypia się tylko cztery dni w tygodniu, a nawet rzadziej – wynika z najnowszego...

Zmiana pracy procentuje. Aż 92% pracowników poleciłoby ją innym

Aż 92% osób, które zmieniły pracę w ciągu ostatnich pięciu lat, poleciłoby ten krok innym, a 84% postrzega...